Nigdy nie jechałam pociągiem. To ciekawe uczucie, ale tez trochę straszne... Ciągle boje się, że podłoga nagle zniknie, a ja wypadnę i zginę tu, a nie na arenie.
Niby cale życie spędziłam przy maszynach, komputerach, telewizorach; pociąg też jest maszyną, ale to nie to samo.
Widok z okien jest piękny, z tego, co powiedziała Merry jesteśmy w 2. Za oknem roztaczają się góry, lasy; co jakiś czas pomiędzy drzewami miga jakaś osadka. Dystrykt 2wydaje się być naprawdę ogromny, ciekawe, kiedy z niego wyjedziemy...
-Jak tam? - słyszę świergotliwy głos Merry. -Humorek dopisuje?
-Nie bardzo... - odpowiadam i zanurzam się w sieci myśli.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz