niedziela, 7 kwietnia 2013

#1 Louis

Cześć Wam. xx
Mam na imię Dagmara i mam 15 lat. Jestem jedną z autorek tego bloga. Na początek chciałabym dodać tutaj moje dwa opowiadania.
Niall: http://nobody-compares-to-you.blogspot.com/
Larry: http://everytingsgonnabealright.blogspot.com/

A teraz macie ode mnie imagina z Lou.
ZBOCZUCHY ^^

IMAGIN +18


07.04.13r.
Godzina : 16:00
- Impreza trwa w najlepsze, a ja nie mogę go znaleźć.! - narzekałaś szukając Louisa.
Wyszłaś na taras, aby zaczerpnąć świeżego powietrza i na spokojnie pomyśleć gdzie mógł teraz się znajdować. Byliście parą od dwóch lat i żadnych kłótni jaszcze nie przeszliście. Miłaś nadzieję, że tak pozostanie. Zobaczyłaś kogoś przy altance w ogrodzie. Od razy poznałaś ukochanego, ale nie był sam. I on... CAŁOWAŁ HARRY'EGO.?! No chyba kurwa nie.! Louis jest gejem.? Przecież powiedziałby mi...
Sama nie wiedziałaś, co teraz o tym myśleć. Weszłaś więc z powrotem do domu i poszłaś do waszego pokoju - Twojego i Louisa. Położyłaś się na łóżku, w uszy wetknęłaś słuchawki i włączyłaś 'Kiedyś odnajdziemy siebie' Juli.

~*~
- I jak.?
- Nic...
- Na pewno.?
- W 100% stary...
- No to test zakończony. Nie jesteś gejem.
- Uff. Całe szczęście - odetchnął Harry z ulgą.
- Chodźmy już do domu, bo długo nas nie było.
- Okey - powiedział Harreh i zmierzwił włosy Louisa.

~*~
Louis' POV*

Nasz pokój to ostatnie miejsce gdzie mogłaby pójść [T.I]. Powoli otwarłem drzwi. Jej oczy wlepiły się we mnie, ale po chwili wróciła do swojej poprzedniej pozycji i nie zważała na mnie.
- [T.I]... Co jest.?
- Jak to co.? Nie wiesz.? - zapytała śmiertelnie poważnie.
- Nie wiem. Powiedz proszę...
- Dobra, zapytam wprost. Louis... Czy Ty jesteś gejem.?
- Skąd Ci to przyszło do głowy.? - zapytałem ze śmiechem.
- Może stąd, że całowałeś się z Harrym.?
- Hahahaha. Ale to on chciał sprawdzić czy jest gejem. Dlatego go pomiziałem...
- Ach tak... Jakoś Ci nie wierzę...
- To zaraz uwierzysz.!- powiedziałem i zacząłem ją całować.
Dziewczyna odruchowo zaczęła pogłębiać pocałunki. Delikatnie pchnąłem ją na łóżko i znów wróciliśmy do słodkich buziaków. Zdjąłem jej zwiewną białą bluzeczkę i zacząłem obdarowywać pocałunkami jej dekolt, brzuch, a potem znów wpiłem się w jej usta.
*3 osoba*
Zdjęłaś jego T-Shirt i odrzuciłaś gdzieś na podłogę. Louis oderwał się od Ciebie i zaczął dobierać do Twoich spodni. Spojrzał na ciebie pytająco, a Ty pokiwałaś tylko głową na zgodę. Brytyjczyk uśmiechnął się ponętnie i kontynuował. Po chwili jego spodnie, tak jak i Twoje, leżały gdzieś na podłodze. Byliście w samej bieliźnie. Chłopak delikatnie sunął palcem wzdłuż linii Twojego kręgosłupa, a kiedy doszedł do zapięcia odparłaś :
- Ej... Lou, ale zamknąłeś drzwi.?
- Tak zamknąłem.
- Ok, no więc kontynuujmy.
Sprawnie poradził sobie ze stanikiem. Delikatnie zaczął pieścić dłońmi Twoje piersi, a potem składał na nich pocałunki. Znów wpił się zachłannie w Twoje usta i powoli zjechał ręką w okolice podbrzusza. Delikatnie wjechał palcami pod cieniutką gumkę Twoich koronkowych majtek. Ściągnął je, a Ty rozsunęłaś uda dając mu większy dostęp. Wsunął delikatnie dwa palce w Twoją kobiecość, a Ty jęknęłaś z rozkoszy. Złapałaś gumkę jego bokserek, ale on zatrzymał Twoją rękę.
- Jeszcze nie skończyłem. - powiedział seksownym zachrypiałym głosem po czym znów zatonął w Twoich ustach. Zjeżdżał coraz niżej od szyi po piersi, następnie brzuch, podbrzusze,a potem do Twojej kobiecości.
Tam się zatrzymał i zaczął z Tobą drażnić. Całował, wsuwał, a następnie wysuwał język. Wplotłaś palce w jego gęste, czekoladowe włosy, a on zaczął całować Twoją szyję. Wtedy znów sięgnęłaś do jego bokserek, tym razem jednak nie protestował. Szybko znalazły się na drugim końcu pokoju. Przejechałaś palcami po jego przyrodzeniu. Zadrżał pod wpływem Twojego dotyku, zauważając t zaczęłaś pocierać szybciej, a on przyspieszył oddech. Po chwili chwycił Cię za nadgarstki i przyciągnął do siebie tak, że znalazłaś się na nim.
- Kocham ciebie i tylko Ciebie. - powiedział i musnął Twoje usta.
Chwilę później poczułaś jak zatapia w Tobie swoją męskość. Krzyknęłaś z bólu gdy w Ciebie wchodził, jednak potem z każdym jego ruchem czerpałaś coraz więcej przyjemności. Przyspieszył tępo, z Waszych ust wydobywały się dźwięki rozkoszy i pożądania. Jeszcze bardziej przyspieszył doprowadzając tym Ciebie i Twoje ciało do szaleństwa. Po kilku minutach wygięłaś się w łuk krzycząc jego imię. Oboje doszliście w tym samym czasie, a Ty poczułaś w sobie przyjemnie rozpływające się ciepło. Louis opadł na miejsce obok ciebie.
- Teraz mi wierzysz.? - zapytał.
- Wierzyłam od początku... Chciałam sprawdzić jak się zachowasz i muszę przyznać wyszło Ci to całkiem...całkiem...
- Gdybyś mnie tak nie wykończyła to bym Cię udusił, ale nie mam siły.
- Nie gadaj tylko ciesz się chwilą, palancie. - zaśmiałaś się.
Długo jeszcze bawiliście się swoimi dłońmi, patrząc jak cudownie ze sobą kontrastują. Po dziesięciu minutach Louis przykrył Was kołdrą i zasnął wtulając się w Twoje wciąż ciepłe ciało.

Louis' POV* - z perspektywy Louisa.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Mam nadzieję, że pierwszy imagin tutaj Wam się podoba. x
~ insecurelove.

1 komentarz:

  1. Hahahahahaha i kto tu jest zboczony? No chyba nie ja :* Szczerzw to ja się boję tego przeczytać ♥ Sorki Daga, ale chyba tego nie zrobię. Za młoda jestem ~Merry

    OdpowiedzUsuń